sobota, 29 października 2016

Ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa - jak to robią inni

W maju bieżącego roku w USA weszło w życie nowe prawo dotyczące ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa (The Defend Trade Secret Act of 2016). Kongres, wobec rangi tego problemu w amerykańskiej rzeczywistości, uchwalił je niemal jednogłośnie (410 głosów za, 2 przeciw). Do wyobraźni przemówił fakt, iż gospodarka amerykańska traci w wyniku kradzieży tajemnic przedsiębiorstwa (handlowych, własności intelektualnej) od 160 do 480 mld USD.

Istota zmiany polega na tym, iż DTSA wprowadza federalny poziom ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa, czego wcześniej nie było. Jej treść natomiast jest w dużym stopniu odbiciem dotychczasowego prawa ochrony UTSA (Uniform Trade Secret Act), które zostało przyjęte przez 48 stanów.

Nowe prawo federalne nie zastępuje prawa stanowego, ale je uzupełnienia bądź wspiera. Amerykański powód ma możliwość wyboru, czy swojemu roszczeniu nadać status federalny i zwrócić się do sądu federalnego, czy dochodzić sprawiedliwości w oparciu o przepisy swojego stanu.

Warto przyjrzeć się kilku nowym rozwiązaniom tego prawa, również w kontekście polskiej legislacji i  doświadczeń w zakresie ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa. Porządkując kwestię należy wspomnieć, iż amerykańskie określenie „trade secret” (tajemnica handlowa) ma szersze znacznie i odnosi się do informacji, która obejmuje „przepis, wzór, kompilację, program, urządzenie, metodę, technikę lub proces”, a jednocześnie  posiada aktualną lub potencjalną wartość ekonomiczną. DTSA chroni więc zarówno tajemnice handlowe, przedsiębiorstwa, własność intelektualną, patenty. W polskim prawodawstwie dokonuje się to przy pomocy wielu aktach prawnych.

Co nowego wnosi amerykańska ustawa DTSA?
1) Wprowadza prawną ochronę whistleblowerów, której to instytucji polskie prawo nie przewiduje
Whistleblower to pracownik, ale też niezależny kontrahent lub konsultant, który ujawnia tajemnicę przedsiębiorstwa, aby zapobiec lub przerwać domniemane naruszenie prawa. Nowa ustawa nie uznałaby za whistleblowera Edwarda Snowdena. Nie chodzi tu bowiem o przekazanie informacji mediom, ale instytucjom rządowym lub organom sądowym w sposób poufny. Prawo chroni takich ludzi przed odwetowym oskarżeniem o sprzeniewierzenie tajemnicy przedsiębiorstwa. Co więcej, ustawa nakłada na każdego zatrudniającego, który podpisuje z pracownikiem (kontrahentem, konsultantem) porozumienie o zachowaniu poufności tajemnicy przedsiębiorstwa, obowiązek zawarcia klauzuli o ochronie whistleblowerów. Brak takich zapisów może skutkować tym, iż pracodawca nie uzyska zadośćuczynienia lub zwrotów kosztów adwokackich od pracownika, którego pozwał przed sądem federalnym o naruszenie tajemnicy. Pracodawca winien przejrzeć wszystkie umowy i włączyć zapis o ochronie whistleblowerów do tych, które  weszły w życie od 12 maja br., to jest od dnia obowiązywania ustawy

2) Wprowadza zasadę jednostronnego zajęcia własności
Zasada jednostronnego zajęcia własności to środek, o zastosowanie którego powód może  zwrócić się do sądu aby zapobiec „rozprzestrzenianiu i rozpowszechniania tajemnicy przedsiębiorstwa". Jednostronność oznacza, iż powód nie ma obowiązku powiadomienia o takim działaniu strony przeciwnej. Aby złagodzić potencjalne nadużycia tej procedury, DTSA narzuca bardzo wysokie standardy, jakie powód musi spełnić w celu uzyskania nakazu. Procedura może być zastosowana tylko w wyjątkowych przypadkach takich, jak  np. ryzyko ulotu informacji lub masowej  kradzieży informacji przy prawdopodobieństwie wielkich strat, którym nie można zapobiec w inny sposób. Ustawa przewiduje również skargę o odszkodowanie, jeśli przedsiębiorstwo (osoba) padło ofiarą bezprawnego zajęcia własności.

3) Odrzuca doktrynę tzw. nieuniknionego ujawnienia
Przepisy DTSA wyraźnie odrzucają doktrynę nieuniknionego ujawnienia, która  pozwalała pracodawcom stosować w umowach o pracę zakaz konkurencji, oparty jedynie na domniemaniu, iż pracownik nieuchronnie wykorzysta swoją wiedzę, w tym tajemnice przedsiębiorstwa, w nowym miejscu, na nowym stanowisku pracy. Doktryna ta jest sporną kwestią między stanami. DTSA dopuszcza wprawdzie przypadki, kiedy pracodawca uzyskuje pozwolenie na wydanie zakazu zatrudnienia u konkurencji, ale wówczas gdy wykaże i udokumentuje realne zagrożenie sprzeniewierzenia tajemnicy. Zakaz konkurencji nie może więc wypływać jedynie z faktu, iż się posiada określoną wiedzę stanowiącą tajemnicę przedsiębiorstwa.

Oczywiście, w prawodawstwie stanowym zakaz konkurowania będzie utrzymany, ale sądy federalne w swoim orzecznictwie i praktyce nie będą go uwzględniały. DTSA pozostawia natomiast otwarte pytanie, czy doktryna nieuniknionego ujawnienia może być wykorzystana przy ustaleniu roszczenia finansowego za sprzeniewierzenie tajemnicy przedsiębiorstwa.
Wydaje się, iż ten problem dotrze do Sądu Najwyższego USA w nadchodzących latach i znajdzie odzwierciedlenie w jego orzecznictwie.

4) Odrzuca obowiązek ujawnienia tajemnicy przed wszczęciem postępowania
Wiele stanów, w tym na przykład Kalifornia, jako warunek wszczęcia postępowania stawiają powodowi wymóg szczegółowego opisania zakresu informacji stanowiącej tajemnicę przedsiębiorstwa. DTSA takiego wymogu nie formułuje. Obowiązek stawiany przez prawodawstwo większości stanów wynika z potrzeby ograniczenia powodowi swobodnego, nieograniczonego dostępu do tajemnicy jego konkurenta bez uzasadnionej podstawy. Ogranicza się w ten sposób poznanie tajemnicy do zakresu ujawnienia.

Dr Marek Ciecierski



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza